Przestań być simpem (i weź życie w swoje ręce)
Dlaczego mężczyźni, którzy robią dla kobiet wszystko, tak często tracą ich szacunek? Simping to nie życzliwość ani troska, lecz rezygnowanie z własnych potrzeb, granic i godności w pogoni za kobiecą aprobatą.
Czym jest simping i dlaczego niszczy relacje
Simping (simpowanie) to, najkrócej ujmując, stawianie kobiet ponad własnymi potrzebami. Jest to zły sposób na relację z kobietą i na jakąkolwiek relację w ogóle. W każdej relacji, w której postawiłem kobietę na piedestale i traktowałem ją w ten sposób, kończyło się to brakiem szacunku i w efekcie rozpadem związku. Kobiety odczuwają pogardę wobec mężczyzn, którzy pozwalają im na wszystko.
Skąd się bierze simping czyli wychowanie i media w kształtowaniu chłopca i mężczyzny
Simping to w zasadzie bycie podnóżkiem dla kobiety – współcześni mężczyźni robią to, bo wydaje się to właściwe i bezpieczne. Robią to z wielu powodów ale zwłaszcza z powodu tego, iż wychowano ich w świecie, w którym obowiązywały idee równych praw, kobiety były „silne i niezależne”, a wielu z nich wychowywało się w rodzinach z samotną matką. Nakazano nam być miłymi facetami, szanować kobiety, otwierać im drzwi, ustępować miejsca, być miłym i ustępliwym.
Wcześniejsze pokolenia mężczyzn wiedziały, jak postępować z kobietami właściwie (i robiły to naturalnie oraz skutecznie), bo nie podlegały procesowi kształtowania przez media, szkoły czy samotne matki lecz uczyły się tego od ojców i rodziny na zasadzie obserwacji działań i ich skuteczności, a nie ciągłego wmawiania, co jest właściwe, a co nie.
Społeczne programowanie i gonienie za aprobatą
Mówiono nam, żeby być miłymi, zadowalać kobiety, gonić za ich uznaniem. A co, jeśli właśnie dlatego jesteśmy ignorowani lub porzucani? Dlaczego tak wielu mężczyzn dziś przegrywa w relacjach z kobietami i nawet nie rozumie przyczyn? Może rozwiązaniem jest zaprzestanie pogoni za aprobatą i budowanie własnej wartości?
Gdy tylko mężczyzna zaczyna brać swoją stronę, wyrażać obiektywną prawdę albo po prostu być mężczyzną, społeczeństwo chce go uciszyć. Nie może sobie na to pozwolić, bo mężczyzna, który ma wewnętrzne nastawienie by robić swoje, nie daje się kontrolować. Trzeba go więc uciszyć, odizolować, rozdzielić od innych i trzymać w ryzach, żeby trybiki społeczeństwa mogły się dalej kręcić a dostarczanie dóbr i usług nie ustawały. O to w gruncie rzeczy chodzi.
Zmiana pokoleniowa i życie wśród mężczyzn
W ostatnich dziesięcioleciach odwieczne paradygmaty uległy zmianie i to kobiety uczyły swoich synów jak być mężczyznami. Skutkiem tej „nauki” jest pokolenie miękkich mężczyzn i jednocześnie pokolenie twardszych kobiet. Gdy taki mężczyzna wychodzi wreszcie z domu i idzie do szkoły, dla wielu z nich jest to pierwszy raz, kiedy przebywa wśród grup chłopców – wtedy zaczynają się ujawniać chłopięce skłonności. Szczególnie jeśli byli jedynakami wychowywanymi tylko przez matkę.
W liceum mamy już zazwyczaj wielu kolegów, na studiach wielu mężczyzn po raz pierwszy naprawdę może być sobą bo wyjeżdżają z domu i dołączają do grup, należą do klubów czy imprezują bez ciągłego nadzoru. Zgadnijcie, kiedy wielu z nas odnosi największe sukcesy w relacjach z kobietami? Wtedy, gdy jesteśmy wśród innych mężczyzn, uczymy się od siebie i zdobywamy doświadczenie w grupie, pozbawieni ciągłej presji rodziny i społeczeństwa.
A potem nagle coś się zmienia. Zobaczcie, co dzieje się po studiach, gdy wszyscy kończymy studia, idziemy do pracy i zostajemy udomowieni. Automatycznie przestajemy przebywać wśród jednolitych grup mężczyzn, klubów, kół zainteresowań czy nawet starych kolegów. Przeprowadzamy się do miasta, trafiamy do maszynki do mielenia firmy o kulturze bardzo podobnej do kultury całego społeczeństwa, a potem wchodzimy w związek. I nagle pojawia się mnóstwo mężczyzn, którzy chodzą jak wykastrowane zombie.
Zostaliśmy zaprogramowani i nauczeni, że bycie miłym facetem jest właściwą drogą i to wszystkie kobiety satysfakcjonuje (i nas też powinno). Dlatego kończymy znów na simpowaniu, które jest symptomem programowania. Nawet gdy mężczyzna już coś załapał i widzi, że coś tu jednak nie pasuje, łatwo wraca do simpowania, bo tak jest bezpiecznie. Wie, jak to robić i liczy na aprobatę otoczenia – bo przecież nimal każdy instruuje go, by simpował. To nie jest kwestia braku wiedzy, bo żyjemy w jednym z najbardziej poinformowanych społeczeństw w historii ludzkości i mamy dostęp do wszelkiej informacji.
Problem nie leży w braku informacji, lecz w tym, że jeśli się „postawię” to będę musiał robić coś, z czym nie jestem do końca oswojony, muszę iść pod prąd. Ale jestem oswojony z byciem simpem, z byciem miłym facetem i z robieniem tego, czego oczekują ode mnie kobiety.
Jak system ucisza niepokorne głosy
YouTube jest dobrym przykładem programowania i uciszania niepokornych. Mężczyźni, którzy mówią o takich rzeczach jak ten artykuł, kończą ze zdemonetyzowanymi kanałami, zaniżonymi wyświetleniami i kanałami, które po prostu nie zyskują popularności. Albo są zmuszeni do używania akronimów, niedopowiedzeń, porównań i zawoalowanych treści bo wprost mówić nie wolno. A niby dlaczego?
Przecież kobiety mówiące o sprawach kobiet i o kobiecym „empowerment” mają kanały z milionami wyświetleń i subskrybentów. Natomiast mężczyźni, którzy mają odwagę mówić: „postaw siebie na pierwszym miejscu”, „wzmacniaj się”, „bądź mężczyzną”, „weź odpowiedzialność za własne życie”, „bądź pewny siebie” są bardzo często uciszani. Wydawałoby się, że takie treści to dobra rzecz i wręcz bliźniaczo podobna do treści silnych, niezależnych kobiet.
Nie! To wyzwanie rzucone systemowi, a system dba o to, byś się nie wychylał i pokornie robił to, co Ci nakazano. Ostatnio jest to bardzo dobrze widoczne w Polsce w nasileniu artykułów o „toksycznej manosferze”, pojawiających się regularnie w mediach głównego ścieku. To niechybny znak tego, że robimy coś dobrze :).
Jak odzyskać szacunek i przestać simpowac
Gdy słyszycie innego mężczyznę mówiącego, że kobiety lubią seks, bywają lubieżne i wyuzdane, lubią pewnych siebie, inteligentnych i asertywnych mężczyzn oraz chcą, by mężczyźni przewodzili i zachowywali się inaczej, niż nam wmówiono to z pewnością jest to wbrew wszystkiemu, co znacie, i wbrew poczuciu wewnętrznego bezpieczeństwa. Jeśli mężczyzna, który to mówi cieszy się powodzeniem u kobiet, to posłuchajcie go uważnie bo robi Wam wielką przysługę, dzieląc się doświadczeniem.
Niejednokrotnie budzi to niepewność a nawet strach – niepotrzebnie. To tylko strach przed zmianą i wyjściem z „ciepłego kurwidołka” a nie strach przed czymś złym.
Jeśli mieszkacie w mieście i macie problemy z kobietami, to przede wszystkim przestańcie słuchać kobiet na temat tego, jak postępować z kobietami.
Przestańcie również słuchać większości mężczyzn żonatych i mężczyzn w związkach. Zamiast tego, słuchajcie singli, którzy mają powodzenie u kobiet. Żonaty mężczyzna lub mężczyzna w związku ma zupełnie inne priorytety i motywacje niż singiel. Przebywajcie z większą liczbą mężczyzn i uczcie się od siebie nawzajem, jak być mężczyzną. Nauczcie się współpracować.
Gdy kobieta wie, że jej mężczyzna zaakceptuje wszystko, co ona zrobi i pozwoli jej na wszystko, to nie będzie do Was miała ani krzty szacunku. Zero, null, nada. Doświadczyliście tego kiedykolwiek? Ja tak – i nie mogłem wyjść ze zdumienia i niezrozumienia, że tak się dzieje bo przecież robiłem wszystko „jak trzeba”. Mówiono nam: bądźcie otwarci, szczerzy z kobietami, mówcie im o swoich uczuciach i problemach.
Nie! Zatrzymajcie niektóre rzeczy dla siebie i nie mówcie swoim kobietom wszystkiego. Jeśli chcecie porozmawiać o problemach czy rozterkach, rozmawiajcie z przyjacielem lub terapeutą. Dla kobiety macie być mężczyzną, a nie przyjaciółką z penisem.
Przestańcie gonić za kobiecą aprobatą i zacznijcie budować swoją wartość – w głębi siebie dobrze wiecie jak to robić. Weźcie życie w swoje ręce poprzez dyscyplinę, odpowiedzialność i działanie a to za Wami będą gonić.
Sukces i z kobietami i w życiu bierze się z jasności, standardów i działania. Simpienie to porażka na każdym froncie.
Pozdrawiam!
Artykuł powstał na podstawie treści filmu, który przypadł mi do gustu:




Dyskusja na forum
Masz coś do dodania? Dołącz do dyskusji na naszym forum!
Ten artykuł ma 14 komentarzy na forum. Kliknij poniżej, aby przeczytać wszystkie i dodać własny komentarz.
Najpopularniejsze komentarze z forum
@azagoth
Mogę wejść z Tobą w polemikę? Pytam, bo nie chce za dużo Ci "na brudzić", a napisane jest to pięknie.
Będzie też blog?
LOL
Tylko wtedy, kiedy jesteś dla nich bezużyteczny.
Tak, to forum na przykład.
Jasne, spytaj do ilu rzeczy dał się przekonać @Imbryk które w...
A forum tak, inicjatywa piękna. Przynajmniej tu nikt na ZUS nie żebrze 😉
Lub sobie nie pozwolisz wmówić pewnych spraw.