Czy feminizm i redpill to dwie strony tej samej monety?

Bzdura, to dwa różne światy – koniec artykułu 🙂

No dobra… wyprodukuję nieco więcej. W dzisiejszym świecie, gdzie media społecznościowe i internetowe fora pękają w szwach od dyskusji o relacjach damsko-męskich, często słyszymy głosy próbujące zrównać ze sobą feminizm i redpill.

W przypadku naszego forum, jedna z naszych koleżanek rzuciła tezę:

Zauważyliście że feministki i redpillowcy to w zasadzie ta sama moneta, tylko inne strony?

Znam jedną feministkę i ona mówi że nie potrzebuje chłopa, znam też redpillowca i on mówi to samo, tylko w drugą stronę… Czy nie uważacie że stworzenie tych dwóch stron to celowa robota by skłócić obie płcie i zarabiać na tym konflikcie?

Przecież jest pełno i feministek i redpillowcow którzy koncentrują się na wadach drugiej strony i je piętnują gromadząc wokół siebie innych mężczyzn i kobiety….i zarabiając na tym…

Do poczytania całego wątku można zajrzeć tutaj: Feministki i redpilowcy – dwie strony tej samej monety?

Ogólnie brzmi chwytliwie a nawet zastanawiająco, prawda? Ale to uproszczenie, które ignoruje fundamentalne różnice. Feminizm to ideologia z długą historią, oparta na strukturach władzy i zmianach systemowych.

Redpill to oddolny ruch, początkowo nie mający nic wspólnego z relacjami płciowymi bo ja sam obracam się mocno w środowiskach redpillowych skupionych na finansach czy polityce. Ale dla potrzeb tej dyskusji zostańmy przy poletku damsko-męskim, bo zakładam, że o to chodziło autorce tezy i o tym najczęściej rozprawiamy na forum.

W tym artykule postaram się opisać obie strony, pokażę ich definicje, założenia i metody, a na koniec rzucę wyzwanie podobne do tego, które rzuciłem autorce wymienionego wyżej wpisu.

Czym jest feminizm?

Najkrócej rzecz ujmując, można by napisać, że to ideologia z misją zmiany porządku świata. Feminizm to ruch społeczno-polityczny, który od dziesięcioleci dąży do “równości płci” ale w praktyce skupia się głównie na prawach i interesach kobiet. Jego korzenie sięgają XIX wieku, ale ruch kobiet ewoluował w tym czasie, stając się, w mojej opinii, coraz bardziej radykalny.

Feminizm, który wyłonił się w połowie XIX wieku jako ruch polityczny w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, rozpoczął się pierwszą falą w 1848 roku podczas konwencji w Seneca Falls, gdzie kobiety domagały się prawa do głosowania, co ostatecznie doprowadziło je do sukcesu w 1920 roku, wraz z ratyfikacją 19-tej poprawki do konstytucji USA.

Druga fala, która nabrała rozpędu w latach 60-tych i 70-tych XX wieku, pod wpływem książki Betty Friedan “The Feminine Mystique” z 1963 roku, rozszerzyła postulaty na kwestie takie jak równość w zatrudnieniu i prawa reprodukcyjne, czerpiąc inspirację z ruchów obywatelskich i antywojennych, podczas gdy trzecia fala z lat 90-tych wprowadziła intersekcjonalność, uwzględniając rasę oraz orientację seksualną, a czwarta, od roku 2010, weszła w politykę i wykorzystuje szeroko media społecznościowe np.do kampanii jak #MeToo.

Główne założenia i postulaty feminizmu

  • Społeczeństwo historycznie faworyzowało mężczyzn – to słynny “patriarchat”, który rzekomo tłamsi kobiety we wszystkich sferach życia, od pracy po politykę i edukację.
  • Kobiety doświadczają systemowej dyskryminacji: nierówne płace, brak odpowiednich praw reprodukcyjnych i przemoc domowa. Feminizm zatem walczy o zmiany prawne, takie jak równość płac, aborcja na żądanie czy walka z przemocą wobec kobiet.
  • W nowszych falach feminizmu (trzecia i czwarta) wytaczane są już znacznie grubsze działa jak intersekcjonalność – czyli zjawisko krzyżowania się ze sobą, nakładania i zazębiania różnych kategorii społecznych, wzmacniających dyskryminację grup i jednostek, np. płci konstruowanej społecznie, etniczności, rasy, klasy, orientacji seksualnej, narodowości, wieku, religii, czy niepełnosprawności (definicja wzięta z Wikipedii). Kwestionuje normy płciowe, twierdząc, że wszystko to konstrukcja społeczna, a nie biologia.
  • Metody działania feminizmu to aktywizm uliczny, kampanie w mediach, lobbing za zmianami legislacyjnymi, edukacja w szkołach i promowanie kobiet w polityce oraz mediach. To nie jest luźna dyskusja – to zorganizowana, dobrze finansowana machina, która wpływa na prawo i kulturę i oczekuje ochrony prawnej i wymuszania przez państwo jej postulatów.
    Feminizm nie jest neutralny. Początkowo (pierwsza fala) chodziło w nim o podstawowe prawa, jak głosowanie w wyborach. Dziś jednak to głównie walka o przewagę, przywileje i korzyści a wszystko to podawane pod płaszczykiem równości.

Czym jest redpill?

Zwięźle ujmując to odrzucenie iluzji i skupienie się na rzeczywistości. Redpill to subkultura internetowa, inspirowana filmem “Matrix”, gdzie “połknięcie czerwonej pigułki” oznacza odrzucenie mainstreamowych kłamstw na temat płci i relacji damsko-męskich. To męski ruch oddolny, bez formalnych struktur, budżetów, lobbingu czy hierarchii.

Redpill zyskał popularność w XXI wieku na forach internetowych poświęconych prawom mężczyzn czy PUA (pickup artists), a subreddit r/TheRedPill, założony w 2012 roku przez Roberta Fishera, stał się centralnym punktem dla antyfeministycznych dyskusji, które ewoluowały z idei Curtisa Yarvina z 2007 roku. Natomiast ruch MGTOW, czyli Men Going Their Own Way, powstał na początku XXI wieku, gdy w 2001 roku blog No Ma’am opublikował manifest, a założyciele o pseudonimach Solaris i Ragnar stworzyli forum w 2004 roku, w odpowiedzi na dostrzegany przez nich gynocentryzm społeczeństwa, co zyskało na sile przekazu w latach 2010, dzięki subredditom i krytyce feminizmu.

Główne założenia i postulaty redpilla:

  • Społeczeństwo faworyzuje kobiety, zwłaszcza w formalnych relacjach, prawie rodzinnym (rozwody, opieka nad dziećmi) i systemie prawnym. Mężczyźni są poszkodowani, pomimo iluzji równości.
  • Nacisk na sprawność i samodoskonalenie w obszarach takich jak zdrowie, sport, kariera i finanse. Redpillowi mężczyźni odrzucają “miękkie” narracje a skupiają się na realistycznym podejściu do życia i rozwoju samego siebie.
  • Redpill opisuje i podkreśla biologiczne i psychiczne różnice pomiędzy kobietami i mężczyznami.
  • Pokazuje, iż kobiety preferują samców alfa, czyli mężczyzn dominujących, silnych i pewnych siebie i to nie konstrukt społeczny a ewolucja warunkuje takie zachowania.
  • Krytyka feminizmu jako ruchu, który osłabia społeczeństwo, zaburza tradycyjne role i promuje konflikt pod maską sprawiedliwości i równości społecznej.
  • Metody dziłania redpilla to głównie dyskusje online na forach, filmy i publikacje w mediach społecznościowych, poradniki o “grze” (taktykach uwodzenia), samorozwoju i niezależności.
    Redpill to nie ideologia z manifestem, a reakcja na to, co mężczyźni widzą w rzeczywistości. Nie ma tu żądań systemowych zmian a jest indywidualna strategia przetrwania i rozwoju.

Kluczowe różnice i dlaczego to nie ta sama moneta

Teraz przejdźmy do sedna – feminizm i redpill różnią się, moim zdaniem, od siebie jak ogień i woda. Oto kluczowe z tych różnic:

Cele – jeden chce zmieniać świat, drugi siebie.

  • Feminizm dąży do “równości płci”, ale w praktyce to poprawa statusu kobiet (pierwsza fala była o równości, dziś ruchy feministyczne postulują zupełnie inne żądania i koncepcje – o tym później).
  • Redpill to odrzucenie iluzji równości oraz mainstreamowej narracji a skupienie się na męskich korzyściach w relacjach i życiu społecznym.

Perspektywa na płeć

  • Feminizm widzi płeć jako konstrukt społeczny czyli coś, co można zmieniać, kwestionować, dekonstruować.
  • Redpill stawia na biologię i mówi, że różnice są naturalne, należy je akceptować i umiejętnie wykorzystywać.

Struktura społeczna

  • Feminizm obwinia patriarchat za wszystko złe i niekorzystne dla kobiet.
  • Redpill mówi, że współczesny system faworyzuje kobiety kosztem mężczyzn – patrz rozwody, fałszywe oskarżenia, stronniczość w sądach, specjalne prawa kobiet (np. przy zatrudnieniu, rekrutacji na uczelnie czy do instytucji).

Metody działania

  • Feminizm stosuje aktywizm instytucjonalny i domaga się zmian w prawie, edukacji czy w mediach, jednocześnie oczekując siłowej realizacji postulatów na poziomie państwa.
  • Redpill to działania oddolne, indywidualne fora, poradniki, samodoskonalenie. Żadnych marszów czy lobbingu.

Czy są zatem jakiekolwiek podobieństwa? Są – oba ruchy krytykują drugą płeć, ale to powierzchowne stwierdzenie. Feminizm buduje swoje postulaty na pokazywaniu kobiet jako udręczone ofiary, redpill zaś stawia na pobudzenie mężczyzn do świadomego rozwoju i widzenia świata takim, jaki jest. A czy rzeczywiście istnieje zjawisko zarabiania na konflikcie? Owszem – w świecie kapitalizmu można zarobić niemal na wszystkim, zatem influencerzy z obu stron to robią, ale to nie czyni ich takimi samymi.

Wyzwanie dla feministek

Jeśli ktoś twierdzi, że to dwie strony tej samej monety, to niech mi wyjaśni, w jakiej równoległej rzeczywistości męskie środowiska redpillowe żądają rzeczy podobnych do feministycznych postulatów, wymienionych poniżej.

  • Uznanie tradycyjnych cech męskich, jak stoicyzm czy rywalizacja, za szkodliwe i wymagające eliminacji – tu przoduje wykute na te potrzeby określenie “toksyczna męskość”, pod które feministki podpinają niemal każdą męską cechę.
  • Promowanie otyłości jako normy i wmawianie osobom otyłym, że są piękne i zdrowe – cały ruch “body positivity”, które ignoruje fakty medyczne.
  • Promowanie rozwiązłości seksualnej, a nawet twierdzenie, że prostytucja to normalna praca, nic degradującego. Sex work is work – serio qwa?
  • Promocja homoseksualizmu i transseksualizmu w szkołach i wśród młodzieży czyli indoktrynacja pod płaszczykiem edukacji seksualnej.
  • Promowanie idei całkowitego zniesienia płci biologicznej na rzecz płynnej tożsamości (gender fluid), niezależnie od współczesnego stanu wiedzy i dziedzinie biologii.
  • Twierdzenie, że mężczyźni mogą rodzić dzieci.
  • Twierdzenie, że mężczyźni i kobiety są tak samo zbudowani fizycznie, ignorując siłę, hormony, gęstość kości i inne różnice biologiczne.
  • Promocja genderyzmu – nieskończona liczba płci i zaimków.
  • Promocja aborcji i domaganie się prawa do zabijania nienarodzonych dzieci, bez względu na sytuację.
  • Krzyk o nierównościach w płacach, ale jednocześnie bez odniesienia się do dowodów na podstawie stawek godzinowych.
  • Domaganie się parytetów w pracy ale tylko w zarządach i biurach. W kopalniach, na budowach czy w kanalizacji postulat równości tajemniczo zanika.
  • Tworzenie tzw. “safe spaces” czyli tworzenie przestrzeni, w których unika się jakichkolwiek poglądów lub treści mogących wywołać dyskomfort, ograniczając tym swobodę wypowiedzi..
  • Krytyka “manspreading” bo mężczyzna z rozstawionymi nogami to podobno niemożliwa do zniesienia dominacja nad przestrzenią wokół kobiet.
  • Kultura bycia ofiarą.
  • Uznanie drobnych, codziennych zachowań lub sformułowań (np. pytanie “skąd jesteś?”) za przejawy ukrytej dyskryminacji czyi tzw. mikroagresje.
  • Propozycje radykalnego rozkładu porządku publicznego jak np. ograniczenia finansowania policji lub jej całkowitej likwidacji, argumentując, że prowadzi to do większej sprawiedliwości społecznej.
  • Teza, że wszyscy biali ludzie automatycznie mają przewagę społeczną, niezależnie od ich indywidualnych okoliczności (nawiasem mówiąc, to jest zajebiście ciekawe jak polskie feministki, w polskich realiach, dadzą radę to pomieścić w głowach bez nagłego ataku ciężkiej schizofrenii).
  • Domaganie się cenzury językowej i zmian w mowie np. zastępowanie słów takich jak “policjant” czy “strażak” neutralnymi płciowo określeniami, nawet wbrew naturalnemu brzmieniu języka.
  • Cenzura w imię walki z “mową nienawiści” – ograniczanie wolności słowa poprzez deplatformowanie osób lub poglądów uznanych za obraźliwe, często bez jasnych kryteriów, bazując na uczuciach.
  • Poparcie nielegalnej emigracji z krajów trzeciego świata, będącej obecnie nowotworem cywilizacji łacińskiej.

Mężczyźni nie żądają zniesienia płci, promowania otyłości czy cenzury, a sam redpill to akceptacja rzeczywistości a nie jej deformacja.

Uważam, że feminizm i redpill to nie to samo – pierwszy to ideologia zmieniająca społeczeństwo na siłę, drugi to reakcja na te zmiany.

Dyskusja na forum

💬

Masz coś do dodania? Dołącz do dyskusji na naszym forum!

Ten artykuł ma 45 komentarzy na forum. Kliknij poniżej, aby przeczytać wszystkie i dodać własny komentarz.

Przejdź do dyskusji

Najpopularniejsze komentarze z forum

  1. Może w zamierzeniu Redpill nie miał tym być, ale według mnie się stał.
    Widać to zwłaszcza dziś, gdy jest to już w zasadzie narzedzie do zasięgów, virali, kontentu itd. Nie liczy się już nauka, tylko biznes i monetyzacja. Nie wiedza i przestrzeganie młodych chłopaków przed błędami, tylko mielenie mózgów i treści na zasadzie "wszyscy gwałcą, wszystkie zdradzą". Te shorty, tiktoki to jest żenujące już szczerze mówiąc.
    Dokładnie to samo co feminizm, tylko w...
  2. Widać to zwłaszcza dziś, gdy jest to już w zasadzie narzedzie do zasięgów, virali, kontentu itd.


    Dokładnie tak! Twórcy takich treści dziś w zasadzie robią to co te kobiety o których mówią w swoich filmach. Czyli zarabiają na innych mężczyznach. Wybierane są skrajne przypadki do filmów by cementować grupę chłopaków i budować swoje kościoły :)




  3. Może w zamierzeniu Redpill nie miał tym być, ale według mnie się stał.


    Samo założenie i intencja były super - zaprzestanie obwiniania innych ludzi za własne położenie, radykalna akceptacja rzeczywistości i wzięcie za siebie pełnej odpowiedzialności.
    I dalej są kanały, które takie podejście propagują - m.in. polecane tu przeze mnie Radio Akceptacja. Roman Warszawski też ostatnio nieco zmiękczył swój przeka...
  4. to macie ostatni akapit artukułu i śmiało poszukajcie odpowiedników.


    Ale tam większość to tezy pod...teze xD Lub niezwiązane z tematem. Co ma jakiś gender, rasizm fat fobia czy homoseksualizm do redpilla i feminizmu o których tu rozmawiamy. To są kwestie polityczne, często nie majace zwiazku z płciami.

    Ale to co się nadaje do dyskusji:
    "Promowanie rozwiązłości seksualnej" - a czym jest PUA, ruchacze ...
Scroll to top
Zamknij